Taka piękna pogoda to zadowolony ze spacerku , to sobie śpiewa ![]()
No dokładnie. Najbardziej mnie bawi jak teraz już wstaje i puszcza się rękami i robi minki i czeka aż si mu zabije brawo
, i jak to się zrobi to się strasznie cieszy. I lubi rozmieć ze sobą w lustrze
nie ma to jak rozmowa z kimś kto go rozumie
Hehehe super
dzieci są takie słodkie malutkie
🩵
U nas też rozmowy ze sobą w lustrze i z ulubionym pluszakiem. Czasami tak coś opowiada z przejęciem, to żałuje, że nie rozumiem nic
dokładnie tak, ostatnio też mi gaworzy na klatce schodowej bo jest echo i na spacerku i wtedy całe osiedle wie że idziemy
Super
w jakim wieku jest maluszek?
Ma nieco ponad 10,5m
U mnie 3 msc gluzy:)
Super
Te pierwsze dźwięki i pierwsze uśmiechy przynoszą tyle radości ![]()
I ten pierwszy uśmieszek z rana , jak tylko Nas zobaczy uwielbiam 🩷💕
Ja też się nad tym zawsze rozczulam
Albo jak budzi się po drzemce i wchodzę do pokoju i ten uśmieszek, że już mama przyszła ![]()
To u nas jak się budzi to mi mi strzela i stoi już przy barierce łóżeczka by go wyciągnąć
No u nas najwięcej tych uśmiechów o 3 rano i jak tu nie wybaczyć zabrania spania ![]()
U nas też był taki etap, że budził się w nocy i się śmiał, a teraz jak są nocne pobudki to już jednak z płaczem ![]()
U nas też nocna pobudka z płaczem jest zawsze. Jak dostaje pierś to pije i zasypia od razu. Rano już budzi się z uśmiechem ![]()
A u mnie zanim zacznie się płacz to bardzo intensywnie ciumka rękę tak że to mlaskanie mnie budzi. A rano zanim wstanę to cieszy się sam do siebie
to jest mega urocze te uśmieszki z rana ![]()
U mnie czasami jak mąż jest na nocce w pracy i już nie mam siły kolejny raz wstawać do syna to biorę go po prostu do siebie do łóżka. I rano jak się obudzi to najpierw taka chwila konsternacji “halo, gdzie ja jestem?” I po chwili taki szeroki uśmiech, bo widzi, że leżę obok niego ![]()
U nas jest to samo ja jak męża noe ma bo jest na nockach to śpimy z synkiem , ja to bardziej z wygody bo jak odkladam go do lozeczka w nocy to jest płacz a jak na łóżko i położę się obok to spi jak suseł😆
To też co innego jak jesteś sam, chodź ja się boję jak męża nie ma czy dziecko nie spadnięto się wierci. Mały śpi na łóżku czasem z nami jak ma gorsze noce ale to między nami wtedy i go ciałami zastawiamy. Jak bywam sama to wolę jak jest w łóżeczku swoim. Jego łyżeczki jest koło mnie i mnie widzi i może dotknąć
Ja też wolę jak śpi w łóżeczku… Jeśli śpi ze mną to jeden bok łóżka obstawiam poduszkami, ale pewnie gdyby miał spaść to i tak by pokonał tą zaporę
O wiele czujniej wtedy śpię, bo boję się, żeby nie spadł.