Dzbanek filtrujący

to co to za woda :D?
no ja nie mówie ze Ty mówisz ze wierzysz , napisałam , ze do mnie nie przemówiło …a tez zdarzylo mi sie nie raz i nie dwa wypic taka wode prosto z kranu , w szkole najczesciej w trakcie wf :smiley:

Saguaro :slight_smile:

Silje ja też lubię i kupuję tę wodę, jak dla mnie jest lepsza niż żywiec, a widziałyście co wymyślili z tą britą, że teraz już kran jest z filtrem. Ciekawe czy to zda egzamin

krany z filtrem sa od dawna …brita moze dopiero wprowadzila a moze dopiero zaczeła sie reklamowac .wyżej juz na ten temat pisalismy …Strasznie drogo nas wychodzi taki kranik :slight_smile:

no właśnie ja się nie orientowałam wcześniej w tym, ale wydaje mi się to trochę niepraktyczne, tzn wymiana filtra w dzbanku jest szybka a kran? No i swoją drogą drogi interes. W każdym razie poluję na Dafi

Silije ta z Lidla jest najlepsza i my tez ja kupujemy, chociaż ostatnio przerzucilismy sie na butelki 5 litrowe :slight_smile:

Lipka, też czasami kupuję 5l, zwłaszcza latem. Ale tak to łatwiej 2litry mi wrzucić do auta czy pod wózek jak gdzieś się wybieramy :slight_smile: i tą wodę podaję młodej bez gotowania.

Silje od kiedy podajesz małej wodę butelkową bez gotowania? Ja ostatnio wyczytałam gdzieś, że nawet butelkową należy do roku czasu przegotowywać - ale to tylko taka uwaga i ciekawostka?

Sylwia mniej więcej to od zawsze. Jak skończyła miesiąc to już dostawała do picia taką wodę.

Tez czytałam ze musi być woda przegotowana, ale ja od 8 miesiąca mieszam trochę takiej i takiej. Jeżeli dziecko nie boli brzuszek i nie ma innych objawów, to chyba picie wody nieprzegotowanej nie jest takie straszne.

Ja nigdy nie czytałam, ani nie słyszałam, że woda musi być przegotowana. Jakoś tak naturalnie jej podałam butelkową. Jak robię mleko to mieszam, żeby była odpowiednia temperatura (nie zawsze chce mi się czekać aż podgrzewacz ogrzeje). Ale moja w ogóle jest zahartowana dziewczyna. Nigdy na nią jakoś specjalnie nie dmuchałam, nigdy nie sterylizowałam, nie wyparzałam butelek (tylko przed pierwszym najpierwszym użyciem), jak jej coś spadnie na podłogę to tylko patrzę czy jakiegoś włosa nie ma i ona dalej to je. Przy czym nigdy nie miała kolki, brzuszka twardego, nie bolał jej, więc nie widzę potrzeby rozkładania nad nią aż takiego parasola ochronnego. Tak trochę poza tematem, ale owoce je surowe od kiedy je wprowadziłam, proszku do prania i płynu do płukania używam tego samego co dla nas. Schematu żywienia trzymam się tylko tak ogólnie i poglądowo. Ogólnie to jestem zła matka jak tak patrzę na inne, otaczające mnie dziewczyny :slight_smile:

Co do dzbanka to ja mam Brite i jestem zadowolona :slight_smile: bardzo bardzo :slight_smile: filtry zamawiamy na allegro, z przesylka wynosi nas jeden 12 zl, zamawiamy conajmniej 8, przy czym 1 starcza na miesiac :slight_smile:
co do tego jak daje dziecko wole, to ja daje przegotowana, moj starszy synek pije niegazowana mineralna latem :slight_smile: tak to robie tez soki sama :wink: ja mam w domu dzbanek brita i obok stoi dzbanek z chlodna woda przegotowana, jak mam podac mleko starszemu to mieszam wode wrzatek z chlodna i mam odpowiednia temperature, tsgo nie podgrzewam w podgrzewaczu :slight_smile: za to odkad mam brite (a bedzie ze 4 lata) to kawa i herbata maja lepszy smak, inny :slight_smile:

Ja córce do tej pory podaję przegotowaną wodę, nawet butelkowaną gotuję.
Co do filtrów, to polecam britta, jak większość mam. Osobiście nie posiadam takiego (jeszcze), bo to kwestia czasu jak go zamówię, ale korzystam u rodzinki i jest super.
Ostatnio w selgrosie była promocja na kran britta i przeliczając nie wychodzi to tak drogo.

sijle bzdura :wink: . Jestes w 100% normalna …jestes tak samo normalna jak te które sterylizuja , gotuja i piora wproszku i plucza w plynie dla niemowlat i dzieci :slight_smile:
Ja tak jak Ty …wode przegotowywałam na samym poczatku …potem stwierdzilam , ze co ja bede sie rozczulac …czasami czasu nie mialam aby czekac na studzenie , odlewałam przegotowana goraca i dolewałam takiej …Prałam pierwsze msc w balasamie dla dzieci - plukalam w plynie tez przeznaczonym dla niemowlat …potem odstawilam balsam do prania i spróbowałam w proszku…po kilku praiach zmian na skórze ani kichania nie bylo wiec przestalam plukac w plynie dla niemowlat i płukałam w normalnym E albo silanie , lenorze :wink:

wracajac do filtrów Kikacu …filtr w dzbanku mozesz kupic i zmienic sama a z tego co slyszalam te montowane musze byc zmieniane przez fachowca :slight_smile: Drogi interes naprawde …i zbedny wydatek ;))

co do wody to sama przegotowywałam ją długo zdaje sie ze do ukończenia przez dziecko roku, jeden bład jaki robiłam to gotowałam wodę mineralną nie gazowaną, z której się cos musiało wytracać i trochę mi zajeło ze powinnam kupowac źródlaną :wink: która jest o wiele lepsza po ukończeniu przez małą rok kupiliśmy dzbanek filtrujący firmy Brita polexam Maxtre (jakis czas temu zmieniliśmy na inny rodzaj dzbanka mimo iż ta sama firma i już jakiś taki nie poręczny)
Przy kolejnym dziecku zainwestowałabym już tylko w dzbanek niż zakupy wody i dbanie o to aby ja wykorzystać w szybkim tempie zwłaszcza jeśli kupuje się w baniakach 3 lub 5 litrowych;)

Jeli chodzi o proszki poczatkowo praliśmy w typowo dziecięcych proszkach, z racji podraznień skóry po roku przeszlismy na E sensitive polecany przez IMiD

Ja też się nie rozczulam nad synkiem i jest hartowany. Nie sterylizowałam i nie wyparzałam, jedynie przed 1-szym użyciem. Ubranek też nie prasuję i nie piorę w bardzo wysokich temp. itp. Jak upadnie mu coś na podłogę to też spojrzę tylko czy nie ma włosów itp. i podaję mu z powrotem. Ale wodę butelkową przegotowuję może to nie tyle mój pomysł co męża. On jest trochę bardziej przewrażliwiony ode mnie.

Ja tez jestem zdania, że nie ma co panikować i dmuchać chuchać, woda jak woda, ja podaję dzieciom przegotowaną kranówke ostatnio i tez jest ok. czasem jak jedziemy na wieś to zabieram dicoflor żeby w razie czego podać. Przynajmniej wcześniej tak było, że mały na zmianę wody bardzo reagował, a teraz też już lepiej jest. Co do smoczków i sterylizacji hmm ja pisałam że nie przywiązuje do tego wagi, upadnie smoczek opłukam wodą, albo pod światło sprawdzam czy nie ma włosów albo jakiś śmieci i podaje, przecież zabawki tez leżą na ziemi i nie myję ich co chwila. Silje jesteś zupełnie normalną mamą:)

Kikacu woda kranówka - przegotowana to zupelnie normalna sprawa :wink:

Woda kranowa nie jest zła, jednak nawet najlepsza woda może stracić na wartości poprzez rury którymi płynie ;/ czasami wymiana takich rur nie pamięta już lat.
Ja przez długi czas piłam zwykła wodę kranową przegotowaną wcześniej mieszkałam pod warszawą i byłam w stanie zaspokoić pragnienie nawet nie przegotowaną, jednak w stolicy smak wody nie zachęca do wypicia jej samej nawet po przegotowaniu.
Pamietam jak kupiliśmy pierwszy raz filtry do wody herbata i kawa tak smakowały, ze co chwila je z mężem parzyliśmy;) Przede wszystkim herbata po takim filtrowaniu nie jet mętna czy z “kożuchem”

Mała w okresie noworodkowym i niemowlęcym miała problemy z brzuszkiem i wystarczyła zmiana wody żeby noc była nie przespana, trochę mi to zajęło zanim na to wpadłam, nawet butelkowaną długo kupowaliśmy taką samą,

Anita mamy taka sama wode w kranie …jest fatalna…pamietam w podstawówce po w-fie czesto sobie taka wode popijalismy i przynosila taka ulge a dzis ? łyka wezme i czuje jakbym wode z dodatkami pila , łee ;/
Przegotowana wlewana przez babcie czy mame do czajnika byla super a teraz ? nawet po totalnym ochłodzeniu nie daje rady ;/ Kiedys np kostki lodu robilam ze zwyklej kranówki i roznicy nie bylo a teraz jak dodalam taka kostke do mineralnej to caly smak popsula …Niestety coraz gorzej jest z ta woda. Zazdroszcze tym cosobie chwala smak wody kranowej jaka maja w domu :slight_smile: