Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (wrzesień 2026)

Jak dla mnie trochę bezsensu czekać z wyrobieniem dowodu bo jak jest się na macierzyńskim to ma się czas żeby iść do fotografa z dzieckiem czy do urzędu, a nigdy nie wiadomo czy nie trafi się jakiś spontaniczny wyjazd za granicę. Np planujemy pojechać w grudniu na jakiś jarmark albo do Berlina albo do Pragi czy Wiednia. Można też wyrobić dowód dopiero jak będzie potrzebny ale ja jednak wolałam wcześniej wyrobić żeby nie mieć takiego poczucia zmarnowanej okazji jakby okazało się że mamy możliwość jakiegoś fajnego wyjazdu a ogranicza nas dowód dziecka, a raczej brak dowodu. Z paszportem wolę poczekać aż będzie potrzebny bo mąż też nie ma, niedawno skończyła mu się ważność więc jak będziemy planować dalsze wycieczki to mąż wyrobi sobie i dziecku

1 polubienie

No wlansie a na taki dowód się czeka miesiąc

To ja z kolei uważam że bezsensu jest wyrabiać jak nie ma takiej potrzeby :face_with_peeking_eye::rofl: bo na macierzyńskim jest co robić i nie brakuje obowiązków …. A jednak do 12 miesiąca życia dziecka aż tak często spontanicznych wyjazdów i to za granicę się nie planuje :crazy_face::crazy_face::crazy_face: w ogóle przy małym dziecku spontaniczność nie istnieje :joy::joy::joy:

Wyrabianie dowodu to żaden problem teraz…zwłaszcza że wniosek można złożyć online i tylko trzeba go odebrać …. Zdjęcie też można zrobić samemu … także można to zrobić sprawnie jak się coś zaplanuje

To mi się trafiło jakieś inne dziecko :joy: na macierzyńskim mam bardzo dużo czasu, co chwilę robimy jakieś wypady, jeżdżę z nim w ciągu dnia na spotkania ze znajomymi, na jakieś zajęcia dodatkowe itp mimo malucha nie zrezygnowaliśmy ze spontanicznych wyjść, nieraz jak mąż kończy pracę to spontanicznie jedziemy na jakąś kolację do restauracji. jak wrócę do pracy i będę pracować do 16 to nie ma szans że będę miała czas na pójście do fotografa czy urzędu bo zazwyczaj wszystkie instytucje są do godzin mojej pracy, więc co mogę ogarniam teraz, bo czasu mam aż nadto

Taki spontan ja wyjście na jedzenie do knajpy to nie liczę bo sami tak robimy ale już jakiś wyjazd to są jednak wiejskie przygotowania zwłaszcza przy maluchu…… tak do 8-9 miesiąca to wszystko było podporządkowane pod dziecko i każdy wyjazd to było przygotowywanie i wpasowywanie się w godziny….

Może to raczej zależeć od waszego podejścia i sił. Jak jesteście młodzi i macie siłę na wszystko to znaczy na wyjścia, spotkania czy wyjazdy to jasne że to jest fajne…. Ja jak młody wisiał mi na piersi i akceptował jedynie drzemki kontaktowe do 10 miesiąca to jednak ostatnio mi czym myślałam to były wyjazdy…. Bo i tak wcześnie chodziliśmy spać, synek miał czasem kiepskie noce więc byłam nie wyspana…. Wolałam zaszyć się w domu i spać czy coś zjeść czy odpocząć niż się pakować i jechać gdzieś daleko by nic nie skorzystać ……Może by było inaczej gdybym karmiła mm bo wtedy człowiek nie jest tak uwiązanym tym kamieniem i można się jakoś tym dzielić

No właśnie powiedziałabym na odwrót, ktoś kto jest KP może karmić wszędzie, nie ma ograniczeń że zabraknie wody, podgrzewacz się rozładuje itd jak widziałam się z koleżanką która ma nieco starszego maluszka to ja na całodzienne wyjście musiałam zabrać puszkę mleka, dużą butelkę wody itd a ona po prostu wyciągała pierś i po problemie.
Z maluchem tak mniej więcej jak miał pół roku mieliśmy takie całodzienne spontaniczne wypady, że rano wstawaliśmy i stwierdziliśmy że dziś jedziemy do zoo albo jedziemy gdzieś dalej, zabieramy pieski i jedziemy pochodzić nad jezioro albo jedziemy w odwiedziny do znajom rano i wracamy wieczorem (mamy znajomych w różnych miejscach, nawet 100 km od domu) itp to wszystko zależy od maluszka, jak lubi jeździć w samochodzie i chętnie leży w wózku to urodzenie dziecka nie ogranicza spontanicznych wyjazdów. Mieliśmy jechać teraz na wakacje ale mężowi już urlopu brakło :see_no_evil:
Ciężko było jak synek miał 2-3 miesiące k jechaliśmy na święta do rodziny z nocowaniem, to wtedy faktycznie zabraliśmy ze sobą pół domu, łóżeczko itd a wtedy jeszcze byłam KPI

Mi na wiosnę się kończy dowód to chyba wtedy za jednym zamachem zrobię też dla syna.

No niby tak jest ale jednak nim ta laktacja się ustabilizuje to te mleko cieknie z drugiej piersi …dziecko wisi godzinami na początku … jak dojdą drzemki kontaktowe to się jest uziemionym… teraz jak KP a synek ma1,5 roku to faktycznie jest to ułatwienie sore bo laktacja jest ustabilizowana … a wcześniej jak mały nie ściągnął wszystkiego to laktator był potrzebny bo zaraz zagrożenie zapalenia piersi

To ja uważam właśnie że mm jest łatwiejsze bo może podać każdy. Na dobra sprawę mając proszek i wodę źródlaną to wszędzie można wymieszać i podać dziecku w temperaturze pokojowej …. I nie trzeba podgrzewać. Moja siostra podawała tak mleko dwójce maluchów przez cały okres kamienia mm.

No właśnie jak chętnie jeździ w wózku lub samochodzie …. Mój nie lubił gondoli i nie leżał tam dłużej niż parę minut …. Autem jeździliśmy jak synek miał drzemki bo inaczej się nie dało …. Ja po nieprzespanych nocach i braku czasu na cokolwiek jedynie to myślałam o odpoczynku i schowani się w domu a nie o wyjściach …. Takie imprezy rodzinne, spotkania mnie po prostu męczyły … a jak wróciłam to pojawiał się problem przebodzcowania ….ktore się kończyły nocami na siedząco …

Ale znam młodych rodzicow co nocowali z maluchem w Norwegi w marcu pod namiotem, czy w zimie chodzili po szlaku w górach albo brali udział w maratonach z dzieckiem … wiem ze sie da ale to nie dla mnie

Nie wierzę też w to że dzieci nie mają skoków i są noce dobre bo to niemożliwe :face_with_peeking_eye::joy:

My do restauracji też chodzimy ale często jedno z nas nie je wtedy ciepłego
Chociaż ostatanio się udało

Nam na szczęście jakoś się udaje jeść jednocześnie i ciepłe jedzenie - jak przychodzi jedzenie to dajemy jakiegos chrupka, gofra warzywnego pancake czy cos innego co wiemy ze synek bedzie jadł i nie narobi strasznego bałaganu. Bo inaczej jest afera ze my jemy a on nie. Wcześniej dzwonie lub pisze na Ig do restauracji i pytam czy mają krzesełka dla dzieci (raczej wolę kontakt na Ig bo od razu pytam o sezonowe menu :joy:)
Ostatnio wzięliśmy trochę zabawek o spinner i spiner go najbardziej interesował mimo że ostatnio w domu tak go nie interesował

1 polubienie

Mój syn dopiero niedługo będzie miał 5 miesięcy więc tylko moje mleko :smiley:

Zdecydowanie się zgadzam :slight_smile: tym bardziej że dziecku można samemu foto w domu zrobić i on line złożyć wniosek do urzędu :slight_smile: ja tak zrobiłam przy pierwsze córce, tylko jechałam osobiście odebrać. Teraz drugiej córeczce tak dowód wyrobię :slight_smile:

Widzę w apce że paczki do testów są nadane :slight_smile:

Taaak ! Ale super :heart_eyes: ich się akurt nie mogę doczekać !

Wgl przyspzuszczm że w przyszłym miesiącu mogą być bidony :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: bo na insta Lovi ktoś otwierał paczkę i były z jednej strony różne bidony w z drugiej rd

2 polubienia

:rofl::rofl::rofl::rofl: to chyba mi chciałaś odpisać :face_with_peeking_eye::rofl: ale o się mylę

Ja wyrabiałam na wyjazd. Gdyby nie to, to bym nie wyrobila bo nie widzę innej potrzeby

No ciekawe czy będziesz miała rację :face_with_peeking_eye::smile: ja już nie wiem co może być , dużo rzeczy było więc teraz tylko ciekawość

Może na wypadek wojny lepiej zrobić w razie wyjazdu za granicę :see_no_evil:

Pamiętam jak wszyscy rzucili się na wyrobienie paszportów jak zaczęła się wojna na Ukrainie a ja potrzebowałam wyrovic bo data ważności się skończyła a wszędzie były straszne kolejki, więc w sumie racja że lepiej mieć wcześniej dowód czy jakiś inny dokument

O jeny, nie mów tak :sweat_smile: