Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (wrzesień 2026)

12-36 lat :sweat_smile::sweat_smile:
@Madzia189 to krzesełko Hannie ale kosztuje jak się nie mylę ponad 600zł

Nam się sprawdził rożek na wiązanie, na rzep był za szeroki. Synek mały się urodził więc dla gości i na samym początku dla nas trzymać go w rozku było najbezpieczniejszym rozwiązaniem.
Ja też biorąc noworodka na ręce w odwiedzinach zawsze mówię żeby mi dali w rozku, jakoś czuję się bezpieczniej.
Otulacze muslinowe bambusowe itd mieliśmy ale też nigdy nie zawijałam w Burito. Super na lato nam się przydały jako przykrycie, do lekarza zabierałam ze sobą, do przytulania. A np szwagierka przez 3 miesiące synka zwijała i był dużo spokojniejszy zawinięty, praktycznie od razu się uspokajał i długo spał

Właśnie u mojej siostry ta mała żadnych nie lubi , więc dlatego to zależy od dziecka . Może akurat u mnie też się tak przyjmie jak u ciebie . Albo może źle sobie to związuje muszę sprawdzić . Inaczej jak dziecko jest w nim bo tak to nie wiem ile mogę związać :rofl:
@Mamusia1 u mnie napewno nie mają dlatego nie wiedziałam , wezmę sobie najwyżej nie będę używać. A lepiej mieć w zapasie :blush:
@Michaska dlatego też kupiłam bo czytałam że rożki są polecane i przydatne :blush: a czy mi się przyda wszystko się okaże :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Szpital rożka nie zapewniał ?
U nas zapewniał , ale tez właśnie kładłam ulewajki żeby nie pobrudziło dziecko rożka, a jeśli by tak się stało to oddaje a dostaję nowy na wymienę w szpitalu.
Ja nie brałam nic do szpitalach oprocz rzeczy na wyjście przy drugiej corce :slight_smile: przy pierwszej ubranka swoje bralam bo moglam :slight_smile:

Zawiązujesz rożek zanim włożysz dziecko? Czy coś źle rozumiem :sweat_smile:
@DaNutka u mnie Polozna mówila że synkowi zimno, czy mam coś do przykrycia jeszcze, mówię że nie a ona: a ręcznik? No ręcznik mam, wzięła ten ręcznik i ręcznikiem go jeszcze przykryła. Nic kompletnie szpital nam nie zapewniał :sweat_smile:

No to pewnie jak macie ciepło tak w domu to nie ma sensu kupować , u nas jednak wieczorem trochę się wychładzq więc taki śpiworek u nas się sprawdzi a u rodziców to już wogule tam nocą jest chłodno.

Mamy identyczny śpiworek tylko niebieski

@DaNutka @Mamusia1 ja widziałam taki z colorstoreies ktoś wystawił nowy bez metki , opis nie uzywany wcale , patrze na zdjęcia, no widać że sprany kolor i do tego przy zamku pofałdowane , czyli już po praniu był nie jednym , metka sprana…:see_no_evil:
@Sylwiaa to ja córkę ubrałam w taki śpiworek i spała akurat z teściową i ją nakrywała jeszcze kołdrą i rano mówi " chyba za ciepło jej w tym spiworku bo taka ciepła w nocy była , przykrywałam ją koldrą bo ciągle się rozkopywała​:see_no_evil: ja mówię że w śpiworku nie ma potrzeby już przykrywać pod samą szyję :rofl:
@Paulinka.4 u nas w szpitalu zawijali w swoje materiały takie burito robili z maluszków :rofl: rozka nie brałam
@Dlugozimaa masakra , to u nas w sumie moje dzeczy dla bobaska tylko na wyjście ze szpitala się przydały bo wszystko szpital zapewniał oprócz pampersów i kremy do pupy itp.

Czasami jak się ma coś w ulubionych to też sami proponują niższą cenę :smiling_face:

O kurde :confused: u nas to położne dzieciątka zawijały nie uwierzysz alenw podkłady właśnie noworodka jak spadał z masy / maluch też traci masę aby dogrzać siebie/ a mama tylko go odwijała bo jak jej ciepło to synkowi również…a to tak nie dziala właśnie bo dziecko nie ma tkanki aż takiej tluszczowej i jemu trzeba pomagać w tym :slight_smile:

@Mama03 no to mówię po co takie opisy , jak to widać przecież po zdjęciu :confused:

U nas szpital nie zapewniał, tylko takie otulacze które w sumie wyglądały jak poszewki od dużych poduszek :see_no_evil:

Kurcze :frowning: :frowning: no wlansie nieraz widziałam jak mamy dodają foty ze szpitala w swoich rozkach czy otulaczach i tak się zastanawiałam czemu jak szpital zapewnie. A jednak nie zapewnia i dla mnie to w sumie nowość co piszecie :face_with_peeking_eye::face_with_peeking_eye:

Nie wiem ja miałam swój
Pakowałam się z wyprawki z innym szpitalem a byłam w innym and z tego co patrzyłam po innych dzieciach każdy miał swoje

U nas to w ogóle był obowiązkowy. Jak weszłam na stronę szpital to tam rożek był wymagany u jako must have. Jak przyszłam na planowaną cc to jako pierwsze jak mnie przyjęto do szpitala to pytano czy mam rożek i jak się synek urodził to go ubrały panie i zawinęły w rożek o w szpitalu tylko ślad w różny … w domu przez pierwszy miesiąc też w tym spał. Czule się otulony i było mu ciepło.

@Mama03 no ale z drugiej strony jak bym kupiłam odpowiedni TOG to i przy temperaturze 25 by mógł młody w tym spać…. Ale kurcze u nas się sprawdza nawet zwykły pajac więc jest luz

@DaNutka no u nas też trzeba było mieć swoje… nikt w szpitalu nam nie dawał rożka … aż dziwne że u was dawali… i masz go na pamiątkę?

Tak, dlatego też to robię :rofl:

Eeeeee nieeeee , ja nie brałam nic z ciuszków ani rzeczy szpitalnych do domu , jedynie takie mini ulewajki , kilka zabrałam z tetry , je albo mozna było wyrzucać ale oddawać do prania i szly do prania chyba ale tego nie wiem już.

@Mamusia1 ja też wzięłam paczkę pampersów ale i tam wróciłam z nimi do domu, jak to mówią lepiej nosić jak się prosić szłam wg tej zasady :slight_smile:

No ja swoje brałam🤪 ale to co oni robią z tymi rzeczami? Pióra i ponownie używają u innych dzieci
Czy wywalają ?

Obstawiam że piorą
Jak chodziłam po korytarzu to widziałam pralki w jednym miejscu
Nie wiem czy do tego ale tak obstawiam

Byl kosz kolo pokoju położnych i tak się wrzucało ulane ,brudne ubranka dzieci , kocyki , czy rozki i one szly do pralni , wracały czyste i wyprasowane w worach i położne wkładały je do wielkich szuflad , widziałam te szuflady , duzo miko ubranek i mi szukała kafatanika czy bodziaków to pytala czy mniejsze czy wieksze :slight_smile: :slight_smile: nie miałam oporów aby dziecko było ubierane w ich ubranka, zadnych zmian skornycj córka nie miala.

Ja tylko testowałam bo dziecka jeszcze nie mam :rofl: więc zawiązywałam bez dziecka . Domyślam się że lepiej zawiązać jak maluch jest w środku :slightly_smiling_face:
Ale na to muszę poczekać może akurat będzie idealny
@Mama03 no właśnie nie każdy zabiera , ale ja wezmę może mi się przyda jak będzie zemną cały czas :slightly_smiling_face:
@Michaska u mnie na stronie pisze co trzeba zabrać , o rożku nic , może mają . Ale w sumie wątpię , lepiej spakuje sobie . A nawet gdybym zapomniała to mam nie daleko , może mój mi dowieźć :slightly_smiling_face:

A ubrania jak np. zapewniają to gdzie one są w każdym pokoju ? Czy po prostu położne codziennie przynoszą ?? Tak się zastanawiam czy będzie trzeba się prosic , gdyby się ubrudzilo ?m🤔 nawet nie pytałam nikogo o to

Tak czytam że pisałyście o rożku, a mi kurcze cholernie było niewygodnie w nim :sweat_smile: w szpitalu na szczęście nie było na niego nacisku i ja owijalam w kocyk tak jak w otulacz, a w domu używałam dużej pieluszki bambusowej do otulania :see_no_evil:

U mnie nie wiem jak się sprawdzi , narazie jest taki szczytny nie wiem jak będzie . Boje się że źle będzie tam ułożony . I też jak go tak trzymać . Może akurat w praktyce będzie inaczej . U mojej siostry też się nie sprawdził :smirk:

No wszystko zależy od szpitala jakie ma zasady i jakie standardy praktykuje …. U nas był podany i od razu o to pytali

@DaNutka ok czyli nie można było wziąć tylko były wielokrotnego użytku…. Rozumiem. Czyli ubierałaś w swoje ciuszki maluchy wychodzac ze szpitala, ta?