Dołącz do programu testowego #teamLOVI! (lipiec 2026)

No trochę tak jest że bycie chrzestnym to jednak wydatek ale ja jako chrzestna nie szalałam i tez nie oczekiwalam zawrotnych kwot dla swojego dziecka.
Raczej bym nie odmowila bycia chrzestną kolejny raz a mój mąż powiedział że on by odmówił jakby go kolega prosił ale na szczęście kolega zaprosił nas na chrzest i nie pojechalismy bo liczylismy się z wydatkiem a to w sumie msza, obiad i koniec. A co ważniejsze ja uwazam że takie uroczystości są dla rodziny a nie swoich znajomych.

No w rodzinie gorzej odmówić…. U znajomych alkalis tak łatwiej. Jakby nie patrzeć to jest to wydatek i jednak odpowiedzialność jakaś

No dlatego uważam , że powinno się prosić bliskie osoby o zostanie chrzestnym . I nawet nie chodzi o to , że mają być z rodziny tylko po prostu bliskie rodzicom .

Tak czasami jest . Ja nie mam takiego problemu :blush:
@daruniax33 ja nie patrzę w ten sposób że chrzestny to musi dużo dać ale tak w sumie jest w rzeczywistości. Ja się cieszę że ktoś się zgodził być chrzestnym a nie żeby jeszcze nie wiadomo ile dawał . Rodzice robiąc chrzciny są świadomi że raczej się nie wróci kasa.
Więc jestem zdziwiona że ktoś odmawia dziecku , przecież powinni o nim pomyśleć a nie że kasę trzeba dawać . Trochę to jest nie zrozumiałe :smirk:

1 polubienie

No dokładnie, ja dla pierwszego nie miałam problemu kogo wybrac ale przy drugim dziecku to juz będzie ciężej żeby to byl ktos bliski kogo widujemy, bo chcemy osobę z którą mamy kontakt a nie od wielkich uroczystości

1 polubienie

Ale właśnie moja mama z tatą poprosili przyjaciółkę z młodości by była matką chrzestną moje siostry jakoś tak się stało że się drogi rozeszły i moja siostra całe życie nie miała chrzestnej… no ale tak też się może stać w rodzinie więc to ciężko przewidzieć

No właśnie odmawiają bo chodzi o kasę i jak ktoś ma już kilku chrześniaków to odmawia .

@Magdalena93 to u mnie też będzie gorzej z chrzestnymi jak będę miała drugie dziecko .

@Michaska no z rodziną też mogą się drogi rozejść . Moim chrzestnym jest brat z żoną mojego taty . W ogóle nie wiem czy się powinno brać małżeństwo na chrzestnych no ale moi rodzice wzięli . I chrzestnych miałam jakoś do mojej komunii bo drogi mojego taty i jego brata się rozeszły przez rodzinną firmę . I zostałam bez , w ogóle nie mieliśmy kontaktu tylko przy okazji imprez rodzinnych ale rzadko ich widywałam . Zaprosiłam ich na wesele to przyszli ale nadal nie mamy jakiegoś większego kontaktu .

W sumie jak ktoś ma tak dużo to też się im trochę nie dziwię . Ja patrzę na to kto ile ma i wtedy go nie biorę pod uwagę. Bo na przyszłość to też jest dla niego duży wydatek :blush:

No wyobraź sobie mieć 5 chrześniaków . I przychodzą święta i trzeba zrobić prezenty . :rofl:

Tak dlatego ważne napisałam że to niby ciut bezpieczniej ale też nie daje gwarancji bo faktycznie mogą przecież się rozstać czy coś. Ja też wybrałam chrzestnych z najbliższej rodziny bo rodzeństwo męża ale wiadomo jak mąż ma dwie siostry to wzięliśmy jedną siostrę i trzeba było wziąć drugiej męża … i jakby coś się podziało to też kontakt sie z nim urwie ale zawsze to tak jest. Ja też mam dwie siostry więc też by wyglądało to tak sami

1 polubienie

Dlatego patrzę na to , jest to wydatek dla chrzestnego . Ja mam jedną ale już 7 klasa to teraz pieniądze daje bo tak najlepiej . :blush:
Najgorzej jak każdy tyle ma i ciężko wybrać kogo . Gdyby ktoś odmówił to szukalibyśmy dalej😊

No to fajnie , że już taki etap że kasę się daje . Bo tak to jest myślenie i kombinowanie z prezentami.

Jeszcze jak miałabym myśleć co takiej nastolatce się kupuje to maskara . A przynajmniej sama sobie coś kupić :rofl: teraz każdy się cieszy z pieniędzy . Czasami też na coś sobie zbierają :blush:

No tak jak już dziecko jest większe to jest łatwiej bo też powie co by chciało dostać i też można spełnić jakieś tam życzenie.

1 polubienie

No nastolatce to się już daje faktycznie kasę …. Myślę że dzieciaka już w podstawówce zawsze lepiej dać kasę …. Ja jako dziecko wolałam

1 polubienie

No właśnie , małemu wiadomo że jakaś zabawke można kupić , bardziej się ucieszy . Tak to jest z tymi prezentami trzeba jakoś myśleć . Nie wypada nie dać :blush:

Mąż zawsze kupuje prezent chrześniakowi bo chłopak gra w nogę i zawsze coś mu się przydaje do sportu, tak się umówili a ja tez daje kase bo moja nastolatka i nie wiem co jej kupowac

No ja też wolałam kasę bo mogłam sobie kupić co chciałam albo wydać na głupoty :rofl:

Noooo i wieś ja jakiś gówniarz strasznie się cieszyłam jak od cioci czy wujka lub babci dostawał pieniążki :smiling_face::laughing: Mogłam odkładać albo wydać na to co uważałam za stosowne w danym momencie

To ja też wolę na święta czy urodziny chrzsniakowi dać pieniążki i niech ma :sweat_smile: już ciężko mi trafić w gusta takiej młodzieży :sweat_smile: