Czy u Was też jest taka panika?

To ja mam do biura 1,1 km i byłam tam tylko 4 razy po jakieś paczki :rofl::rofl::rofl:

Jestem jedyną osobą z mojego miasta w moim projekcie to dla mnie bez sensu jest chodzić do biura, gdzie nawet nie ma dedykowanych biurek dla mojego projektu i inne projekty mogą mnie zrzucić.

I to jest logiczne. Gorzej jak by ci kazali przychodzić dla samego fakty, niektóre firmy tak robią. Nawet jak twój zespół nie jest na miejscu :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

No właśnie u mnie chcą to wprowadzić. Dlatego zaczynają być zgrzyty

Tak, wielu pracodawców zaczyna pomału rezygnować z home office. Chociaż jestem ciekawa dlaczego, skoro robota jest wykonana, to co za różnica, czy z domu, czy z biura?
Cieszę się, że trafiłam do firmy, która rozumie sytuację, zatrudniali mnie wiedząc, że mam malutkie dziecko i że jakiś czas mogę być niedostępna przez choroby etc, dodatkowo też znają moją historię z byłym już pracodawcą i tu też dostałam od nich dużo pomocy, także naprawdę w końcu mogę powiedzieć, że trafiłam dobrze

1 polubienie

Pewnie dlatego że jest mniej pracy i liczą że ludzie się zwolnią. Jak firma zwalnia to musi płacić odprawy itp a tak to ludzie sami sie zwalniają. Przynajmniej tak jest w większości korpo w których pracują znajomi.

Ale firma nie musi płacić odprawy przy zwykłym zwolnieniu, na to też są podane konkretne warunki, kiedy odprawy się należą, a kiedy nie.
Poza tym czy pracy jest mniej? Wydaje mi się, że raczej nie, a przynajmniej w mojej branży

W korpo w których pracowałam zawsze były odprawy przy zwolnieniach (nie licząc dyscyplinarki oczywiście) czy za porozumieniem stron. W większości branż wiele procesów zostało zautomatyzowanych więc nie ma potrzeby żeby aż tyle ludzi pracowało

Oczywiście, chociaż mam wrażenie, że automatyzacja postępuje najbadziej w branżach produkcyjnych, gdzie ludzie i tak nie mają możliwości pracy z domu.
W biurze jednak ciężko jest zastąpić człowieka póki co, bo chociaż AI postępuje, to jednak potrzebny jest do tego nadal czynnik ludzki.
Na produkcjach również, nawet jeśli cała linia jest zautomatyzowana, to nie da się tego człowieka całkowicie wykluczyć mimo wszystko.
Ciekawe skąd te zmiany. Mi się też wydaje, że w Polsce nadal właścicielami firm w większości są osoby, które mają podejście jak za czasów PRL, że pracownik pracuje najlepiej, jak ma się go pod nosem, a to guzik prawda

Ja akurat pracuję w międzynarodowej korpo gdzie standardy pracy są ujednolicone dla całego świata. W wielu krajach jak np w USA praca zdalna się nie sprawdziła i ludzie byli mniej efektywni. W Polsce praca zdalna fajnie się sprawdziła, ludzie byli bardziej efektywni no ale niestety stwierdzili że ludzie muszą wrócić do biura. Ja na produkcji nie pracuje ale dużo rzeczy zostało zauromatyzowanycb i to co kiedyś robił pracownik w 15 min robi system w 3 minuty a pracownik tylko sprawdza czy jest ok. Wiadomo że nie wszystkie procesy, ale wiele dało się zautomatyzować

Wiadomo, różnie to w każdym kraju wypadnie. Pewnie też dużo zależy od samej branży, no ale największy wpływ na to, czy to zadziała i tak ma człowiek. Ja jak już zostaje na zdalnym, to wyrabiam się z pracą, a i pranie czasami wstawię, obiad ogarnę, dziecka przypilnuje :rofl::rofl:
No ale też u mnie dopiero mocniej się to rozkręca po zmianie firmy, dopiero wygrałam kilka pierwszych przetargów i najuboższe tygodnie będą tylko zwiększać moje obroty, więc zobaczymy jak to wyjdzie :rofl:
Co do produkcji, na pewno tak jest. Sama kiedyś pracowałam na produkcji i widziałam mnóstwo rzeczy, gdzie człowiek nie był potrzebny, a mimo to nadal pracował. Ciekawa jestem czy ta konkretna firma wprowadziła jakieś zmiany w tym kierunku

Ja po maturze poszłam do pracy na produkcję i byłam w szoku że człowiek wkłada czekoladki do bombonierki a nie maszyna :joy:
Ja w domu akurat zawsze nadrabiałan wszystkie projekty, a w biurze byłam nieefektywna - ciągle jakieś ploteczki, lunch na mieście, co chwilę kawka itp także dziwię się że mimo wszystko ktoś stwierdził że pracuje się efektywniej w biurze :joy:

1 polubienie

Tu się zgadam. Uważam że chyba firmy są kierowane przez ludzi tak zwanej starej daty i uważają że ludzie lepiej pracują jak się ich widzi :upside_down_face: mój były szef tak miał że szybko po pandemii chciał nas do biura zaciągnąć :smiling_face: bo sam nie potrafił pracować w domu i lubił też sobie z ludźmi pogawędzić w biurze.

Teraz jak pracuje w innej firmie to znowu ta firma zatrudnia ludzi w całej Polsce bo zatrudniamy wysoce wyspecjalizowany specjalistów i nie mają problemu z tym że ludzie pracują zdalnie. Ale i tak dla osób z Warszawy czy okolic wprowadzili 2 dni pracy z biura ale to mi się wydaje akurat sensowne bo ważna jest też praca zespołowa i ten kontakt z ludźmi. Ja bym chętnie pojechała do pracy raz czy dwa razy w tygodniu :wink:

Ja też słyszę teorie że za parę lat AI sprawi że ludzie nie będą mieć pracy a ja uważam że tak nie będzie do końca, owszem może się zmienić liczba osób zatrudnionych (zmniejszyć) ale nie będzie tak że będzie tylko AI pracować :rofl: no i oczywiście to też zależy od branży.

Co do zwolnień to odprawy są tylko jak pracodawca zwalnia a nie jak pracownik odchodzi lub jest odejście za porozumieniem stron.

@Sylwiaa ja też w domu lubię pracować i uważam że jestem wydajna i robię nawet czasem więcej bo pomimo że wybije godzina końca pracy to ja dalej siedziałam ale znam też przypadki osób które naprawdę oszukują i nie nie potrafią w domu się skupić na pracy i nie są w ogóle wydajne także to wszystko zależy od jednostki.

@DDoominika w rodzinie chłopak pracuje w korporacji międzynarodowej która wprowadziła standard powrotu do biura i nie ważne gdzie kto mieszka i jak daleko ma do biura. Ma by w biurze chyba co najmniej 2 dni i już się trochę ludzi zwolniło. To też jest dziwne że nie jest to dostosowane do lokalnego rynku czy państwa bo kurczę jeśli on pracuje w zespole międzynarodowym i idąc do biura i tak się łączy na wideokonferencję i nie ma osób z jego zespołu w biurze to trochę to dziwne i bez przemyślenia robione.

A ja zazdroszczę Wam pracy zdalnej, u mnie niestety nie ma takiej możliwości :pensive: pracuje w laboratorium więc zawsze muszę pracować na miejscu :wink:

1 polubienie

Ja też wątpię, aby AI całkowicie zastąpiło człowieka. Jednak gdzieś ten czynnik ludzki i tak będzie potrzebny. I tak jak mówisz, na pewno będzie to jakaś redukcja. Ludzie albo się dopasują, dostosują, podniosą kwalifikacje i nauczą się pracować z AI albo będzie lament…
Co do tego powrotu do biur w międzynarodowych firmach - słabe zagranie. Skoro zatrudniasz kogoś na takich zasadach, to takie powinny ostać, ewentualnie powinna gdzieś być komunikacja.

@magdap_96 praca zdalna też nie zawsze jest super. Ma to swoje plus, właśnie jak to, że np jak córka jest chora, to nie biorę opieki, tylko pracuje z nią, więc jestem mniejszym utrapieniem dla pracodawcy i nie muszę się tak martwić, że nie będą mnie chcieli. Ale minusy też są. Jesli ktoś pracuje non stop z domu, to tak naprawdę z pracy nie wychodzi :rofl::rofl:najlepiej w takiej opcji jest mieć osobny pokój na biuro, który po pracy zamykasz i nie zaglądasz, żeby oddzielić pracę od życia, ale to też dużo zależy od człowieka

Dla mnie największym problemem w pracy z biura są nadgodziny, jak coś wypadnie i będę musiała zostać dluzej to zamiast być w domu o 17/18, będę o 19 czy o 20. Albo i jeszcze później. A moja praca wymaga zostania dłużej, nie mogę zostawić czegoś „na jutro”, taka specyfika stanowiska. Przy nadgodzinach nie ma opcji że zdarzę odebrać dziecko ze żłobka. Tym bardziej nie rozumiem stanowiska pracodawcy, że nie wyraża zgody na pracę zdalna, jeśli ja mogę nie wyrazić zgody na nadgodziny.

Dokładnie tak. Trzeba się nauczyć żyć i pracować z AI. To nieuniknione. Z tą pracą zdalną to jest spoko jak jest możliwość.

A jak zostajesz w domu z małą to dajesz radę przy niej pracować? Z tego co pamiętam to masz niewiele starsza od mojego synka. Jak Ci to wychodzi? Ja właśnie wracam do pracy i będę pracować zdalnie ale maluch na początek będzie w domu raz z mężem a raz z moją mamą i już się tego boję czy dam radę w takich warunkach pracować bo mieszkanie nie ma za dużego :face_with_peeking_eye:

@Sylwiaa ale przy małym dziecku można złożyć wniosek o pracę zdalna jeśli da się jak wykonywać zdalnie. U nas w firmie dają zgodę i wtedy przechodzisz na pracę zdalną i możesz tak pracować do 4 roku życia dziecka

No niestety u mnie pracodawca nie zgadza się. Przynajmniej do tej pory nikomu się nie udało. Ja planuje z 3-4 miesiące przed powrotem napisać wniosek o pracę znałam na podstawie tych nowych przepisów, wiem że pracodawca będzie dawał odmowy, więc być może też skieruje pismo do PIP interpretacje przepisów, bo ewidentnie mój pracodawca źle je interpretuje a jego argumenty są przy odmowie są według mnie niewystarczające. Tym bardziej że podczas covidu pracowaliśmy w 100% zdalnie

Trzeba próbować jak najbardziej. Gorzej jak potem się będzie mścił …. Bo różni są niestety

To akurat duże korpo, mój manager na pewno nie będzie miał nic przeciwko :slight_smile: sam woli mieć pracownika który zostanie na nadgodzinach niż takiego co nie może bo dziecko trzeba odebrać ze żłobka

Ja w takich sytuacjach pakuje laptop ze soba i jadę, ale u nas jest taka możliwość.
@Michaska bywa ciężko! Jakoś nam się póki co udaje. Jak wiedziałam, że jutro będzie dzień, że pracy ma naprawdę dużo, to jechałam z nią do teściowej i pracowałam sobie tam, a córka siedziała z babcią.
A tak to jakoś nam leci. Wiadomo, że ja jestem wtedy zabiegana, bo tu córka wola, tu ktoś dzwoni, ale jakoś nam się póki co udaje to pogodzić :sweat_smile: najgorszej tylko jak się dopatrzy i chce mi poklikać w klawiaturę :sweat_smile::rofl: