Nie tego aniołka dostał mój mąż jak dowiedziałam się że jestem w ciąży. Kupiłam w kwiaciarni gdzie robią takie rzeczy.
A myśmy ostatnio zainwestowali w czarno białe książeczki i Jaś bardzo chętnie je przegląda, super do nauki gdzie misio ma oczko , ucho , nosek itp. Niektóre części ciała odgaduje bez pomyłek i fajnie sobie radzi:) I jeszcze teraz w konkursie wygraliśmy kolejną biało czarna książeczkę:)
Gdy mój synek był mały wydrukowałam z internetu obrazki czarno białe i powiesiłam na szafie,bardzo lubił je oglądać i gaworzyć do nich.
Ostatnio na Święta nasza córka dostała książeczkę od cioci. Super sprawa mała cały czas się jej przypatruje bo jest tylko w czterech kolorach żółty zielony czarny i czerwony. Polecam do stymulacji wzroku.
Marta ta Wasza książeczka naprawdę może przyciagac wzrok nie tylko dziecka ale i dorosłego właśnie prze to że ma takie fajne połączenie kolorystyczne.
Też lubię takie książeczki Sama ostatnio zakupiłam specjalnie taką kontrastową
Widzę ,że córeczka się nią interesuje. Nawet zabawki pierwsze mamy właśnie takie kontrastowe czarno- białe
Ksiażeczki czarno-białe to bardzo fajna sprawa, pomagają skupi wzrok zwłaszcza gdy maluch początkowo odróznia tylko te kolory. My niestety takich książeczek nie mamy, ale to tylko dlatego że nigdzie ich dostać nie mogę…
Też uległam ‘modzie’ na takie obrazki i kupiłam taką teczkę z kartami. Oczywiście zostałam skrytykowana przez moją mamę, że 'takie brzydkie, że czarne, a dzieci lubią kolory". Krytyka ustąpiła, jak pokazałam, jak synek z wielką uwagą ogląda czarnego konika na biegunach na białym tle, a później zobaczyłam, jak babcia czule trzyma mojego synka i pokazuje kolejną kartę z rowerkiem.
Bąbel ma taką fajną skupioną minę jak ogląda te karty, więc chyba warto
a_ Grzelak a gdzie kupiłaś taka teczkę? Ja nie mogę nigdzie spotkać:(
My też mamy takie karty i powiem Wam, że jestem zadowolona. Moja córa uwielbia je oglądać i długo skupia na nich wzrok i uwagę. Wprowadziłam je gdy miała około cztery tygodnie i już wtedy z ciekawością im się przyglądała. Przypuszczam, że dlatego, że karty są dość duże, obrazki wyraźne, w kolorach, które dziecko rozróżnia, jest mocny kontrast, a wzory są proste i wyraźne. Te karty są fajnym bodźcem i okazją do zabawy, opowiadania dziecku co widzimy itd, a wspólna zabawa pomaga w budowaniu więzi między rodzicem, a dzieckiem. Dodatkowo, mózg maluszka szybciej się rozwija, jest pobudzany do pracy no i rozwija inteligencję wizualno-przestrzenną. Mam nadzieję, że to w przyszłości córce pomoże, bo ja pamiętam, że z bryłami i figurami przestrzennymi sobie nie za bardzo radziłam
u nas synek mając 1-2 miesiące bardzo chetnie oglądał czarno białe karty czy cos pomogą? zobaczymy ogolnie ma 6 miesiecy i jest prawidłoro rozwijającym sie dzieckie, duzo gaworzy, ruchliwy, pieknie wszystko chwyta, zacyzna siadać i chetnie sie rozglada ciagle
My też mamy karty, dokupiliśmy teraz książeczki z dużymi czarno-białym owocami i zwierzętami. Pokazuje jej i opowiadam różne opowiesci. Mała od początku była dość zainteresowana obrazkami, teraz też bardzo dobrze wiodzi za nimi oczętami.
My też mamy jedno pudełeczko z kartami kontrastowymi. Coreczka lubiła je na początku bardzo, z ogromnym zainteresowaniem im sie przygladała. Teraz juz bardziej interesują ją kolorowe obrazki.
Ja niedawno wygrałam czarno białe karty w konkursie. Córka jest nimi zainteresowana. Tym bardziej, że można wymyśleć przy nich bardzo kreatywne zabawy.
My mamy książeczkę kontrastową i naprawdę wielka pomoc na początku. Taki noworodek nie wiele widzi, najbardziej widoczne dla niego kolory to biel, czerń, zieleń, czerwień i synek z wielkim zainteresowaniem oglądał te kształty, a na ścianie duże ślubne zdjęcie czarna rama, biała obwódka i rodzice na tle zieleni, na początku synek też non stop wpatrywał się w to zdjęcie a teraz to go już wszystko interesuje
Ja osobiście kupiłam dla maluszka karty firmy “czu-czu”. Są wykonane z bardzo dobrej jakości kartoników, które przetrwają zabawę. Podobne karty sprezentowałam przyjaciółce, której bobas był zachwycony. Za każdym razem gdy wyjmowałyśmy karty to patrzył na nie z niezwykłym zainteresowaniem. Do każdego obrazka można ułożyć prostą historyjkę i opowiedzieć dziecku jednocześnie nawiązując silniejszą więź. Jeśli maluch leży na brzuszku i ma przed sobą karty, to zaczyna coraz bardziej ćwiczyć mięśnie i dźwigać główkę by dokładnie się im przyjrzeć. Tak więc karty mają właściwości stymulujące i rozwijające.
Przy okazji sposobu oglądania kart. Nasza pani doktor poleca aby zabawkę/kartę/książeczkę trzymać na wysokości pępka bo wtedy dziecko stara się przyciągnąć głowę do klatki ćwicząc mięśnie brzucha, nie odgina się i nie patrzy do tyłu