Coś na szybko ;)

Ja kocham swojskie :smiling_face::heart:
Ślinka mi ciekła, jak babcia robiła jeszcze niedawno

Teraz też bym zjadła , ze świeżym chlebem mojej mamy i solą :blush::blush:

1 polubienie

Chleb umoczony w śmietanie i posypany cukrem. :smiling_face_with_three_hearts::smiling_face_with_three_hearts: Mniam.

1 polubienie

A jadłyście kiedyś jaką „ jajecznicę „ z jajka mleka i mąki ? :sweat_smile: jak moja babcia taką robiła bo nas wszystkich to zawsze dużo było a bieda na wsi i z 2 jajek się dziesięciu najadło :joy::joy:

Moja mama teraz też ja robi matko kochana jak mi to smakuje

2 polubienia

Nie jadłam, ale często dodaję samo mleko :wink:

Ja uwielbiałam chleb w jajku i posypany na koniec cukrem

Ja też ! Robiłyśmy z siostrą takie kanapeczki z książki kucharskiej Kubusia Puchatka

2 polubienia

Mmm, smaki dzieciństwa. Narobiłyście mi ochotę

Hmm tego nie pamiętam

Ooo nie, pierwszy raz o czymś takim słyszę :sweat_smile:Ale mówisz, że smakuje to aż mnie ciekawi, muszę kiedyś spróbować :smile: Babcie to miały patenty na wszystko

1 polubienie

Też muszę kiedyś spróbować. Babcie faktycznie miały genialne pomysły, które przetrwały lata. Chętnie poznam ten smak

1 polubienie

Jajecznica byla pyszna z młodych pokrzyw, babcia chodziła i golymi rekoma zrywala za stodołą i robiła nam takie rarytaski

Chleb pieczony na blasze od pieca kaflowego , badz talarki ziemniaków :smiling_face::smiling_face::smiling_face: pychotka

Czasy były ciężkie a dzieci nakarmić trzeba było ,

1 polubienie

Prawda… Nie było lekko, ale liczyło się, żeby dzieci miały pełny brzuch. Niesamowite, jak sobie radzili mimo tylu trudności.

1 polubienie

Jajecznicy nie jadłam ale babcia robiła nam takie omlety jedno jajko mąka i mleko i omletów wyszło 4 dla każdego z nas. Pewnie jajecznica to to samo ale w innej konsystencji

1 polubienie

Mój mąż to do dzisiaj robi. Dobre jest ale śmierdzi poZniej w całym domu :sweat_smile::sweat_smile: on to czasami robi ze zwykłego chleba nie tylko tostowego

Poważnie z pokrzyw to nie jadłam nigdy. Nam babcia pokrzywami włosy płukała. Zawsze deszczówka z takiej banki metalowej. W lecie woda była cieplutka więc czasem myliśmy się w tej deszczówce. Ja uwielbiałam jak babcia robiła makaron i skrawki ciasta na piecu kaflowych podsmazala no pycha

Taki chleb starszy ku końcowi z datą w sensie lekko suchy jest najlepszy , opyplać w jajku i smażyć na maselku do zarumienia , tez smak dzieciństwa, można dosac tez pióra cebulki i je też smażyć wtedy jwst intensywniejszy posmak ;D

A stary chleb wkruszało się do mleka z cukrem.

My robimy z takiego już trochę wyschniętego albo kupuję chałkę i specialnie zostawiam żeby trochę była już „ wczorajsza „