Co pijecie na co dzień, aby się nie odwodnić

Karolina u nas jest tak samo. Mąż pije gazowane napoje a ja tylko wodę. Jak idzie do męża żeby dał pić to co on pije.tlumaczumy że to bee i mówię że ja dam jej z mojego kubka się napić. Córeczka ma 1.5 roku dopiero ale sprawdza się na razie  

Najgorzej jak właśnie dziecko widzi że rodzic, albo kyos z rodziny pije cos innego i też chce spróbować. Nasz syn narazie za maly jeszcze żeby to.zauważyć ale to tylko kwestia czasu.

Ciężko wytłumaczyć dziecku wtedy że tata może mimo że jets "bee". Trzeba kombinować. Póki dziecko jest małe to da się je jescze jakoś "oszukać" ale z czasem będzie to coraz trudniejsze 

Klaudia tak wiem że z wiekiem.moze być trudniej ale może pójdzie w moje slady i przy wodzie zostanie. 

córka szwagierki w ogóle nie lubi gazowanego...a i rodzice jej piją i dorośli a ona się nie chwyci....też wydaje mi sie że zależy od dziecka 

No najlepiej byłoby gdyby rodzice swiecili przykładem dla dzieci i pili tylko wode :) my w sumie wszyscy pijemy wodę sredniogazowana nieraz kupię cole czy napój np dla gości ale chłopcy tego nie rusza. A dzieciaki mojej siostry jak zobaczą napój to wypil by cała zgrzewke jakby nie widziały.   

Mój siostrzeniec uwielbiał cole bo siostra ciągle ja piła, dała mu raz spróbować. Trzeba było ją przed nim chować. Bo od razu jak ja widział to chciał pić i był płacz 

Karolina to mojej sąsiadki 11 letnia córka to samo. Jak tylko widzi cole to cichaczem idzie sobie nalewa 

No ja synkowi też mówię że niedobre ale ma już prawie 3 lata i już przestal w to wierzyć. Zaczęłam więc kupowac skoki marchewkowe bananowe itp. i jak chce od męża to mówię że sami mu coś lepszego i soku wlewam. Niestety ostatnio go przyłapałam jak resztki z butelki spijał.

ha ha ha mały przebiegły,,,nie dali sie napić to wypijał z butelki.

Karolina jak dziecko chce to wykombunuje tak że się napije 

To już taki cwaniak teraz też wie że więcej może odkąd pojawiła się jego siostrzyczka i to wykorzystuje.

Karolina to tak też nie dobrze ale co prowadzić 

Oj trochę cierpliwości jak już Kinga podrośnie to braciszkowi też się trochę ukruci. Teraz to kontroli nad nim zbytnio nie mama bo mała albo na rękach albo przy cycu. A jej braciszek krzesełko i do szafki szukać słodyczy. Ja ani krzyknąć ani się ruszyć.

karolina znam ten ból....dziecko karmisz i nic zrobic się nie da ha ha ha a jak juz możesz to za pózno....

Heh mały wie jak wykorzystać sytuację 

Wie ale z drugiej strony chociaż może sobie jakoś wynagrodzi to że mama ma teraz dla niego mało czasu.

Karolina, z jednej strony to okazja na wykorzystanie sytuacji, a z drugiej też pewnie chęć zwrócenia na siebie uwagi.

Może warto jakieś elektrolity żeby wspomóc organizm. Ja ogólnie od zawsze piję wodę lub wodę z cytryną

Ja zawsze jak mam jelitowke pije gorzka herbatę