Ból po prawej stronie brzucha u góry pod piersią

Twoj mlody to wogole byl duzy jak juz sie urodzil. :-). Kawal mezczyzny byl z niego. :slight_smile: moja taka duza chyba nie urosnie. Chociaz ja rosne w szybkim tempie.

U mnie termin z miesiączki 4 listopada z USG 31 października :slight_smile: nieważne jaki termin, już się doczekać nie mogę więc chyba wolałabym już ten październik :slight_smile:

Mój kawał chłopa wyglądał jak 3 msc dziecko ponoć :smiley: no i od razy w ubranka 62 na start a chwilę później już 68 a teraz to już 86 niektóre i 92…

To faktycznie “mały” wielkoludek :wink: ale chyba wolałabym tak, niż taką kruszynkę 50cm - u mnie to będzie pierwsze dziecko i trochę boję się tego, że to będzie taki mały kruchy człowiek.

Aisa lepiej mieć dużego mężczyznę niż takie chucherko jak mój synek. Najmniejszy w przedszkolu, chude to takie, wszystkie spodnie spadają. Zastanawiam się czy nie zrobić mu podstawowych badań czy wszystko jest ok, czy taka jego uroda.

Badania nie zaszkodzą, lepiej sprawdzić i mieć pewność, że wszystko jest ok bo faktycznie czasami taka uroda. A lekarz na wizytach kontrolnych nic nie sugerował?

Powiem tak on się duży urodził jakby nie było ponoć się spóźnił bo 17 dni po terminie :slight_smile: no i jest na piersi po prostu mam pełnowartościowe mleko i tyle :slight_smile: taka jego uroda że jest wielki on nawet nie wygląda że jest gruby on po prostu ciężki i duży jest :smiley:

Zamarancza to będziemy przeżywać w trzy. :slight_smile: czas leci tak szybko że nim się obejrzymy będziemy na porodówce. Wczoraj byłam we Wrocławiu u kardiologa i moja mała w 25 t i 4 dniu ważyła 814 gram. :slight_smile: podrosła trochę. :wink:

Oooo… Ja tez cale zycie obok wroclawia mieszkałam: -). Jeszcze półtora tygodnia i wizyta u ginekologa. Już bym chciala zobaczyć co tam u niej i jak rosnie.

O proszę to dajcie znać jak urodzicie

Ula, pewnie, że warto sprawdzić, ale jak nic się nie dzieje, to pewnie taka jego uroda, moja córka też jest drobniutka :slight_smile:
Czas leci bardzo szybko, po ciąży to widać najbardziej, niektóre dziewczyny dopiero co chwaliły się ciąża, a tu półmetek i już poród lada moment.

Aisa to lekarze dlugo czekali z podjęciem decyzji o porodzie. Ale ostatecznie miałaś wywoływałny czy akcja zaczęła sie naturalnie? U nas zazwyczaj czekaja do okolo tygodnia po terminie.

Lina, ostatni raz pediatra sugerowała mi na bilansie dwulatka, że mój młody waży ciut za mało, jak na swój wiek. Ale nic nie zaleciła w związku z tym. Staram się, żeby miał zbilansowaną dietę i to dla mnie najważniejsze. Teraz jak poszedł do przedszkola, schudł 0,6 kg, ale widzę że nic nie je, bo nie ma nikogo kto by nad nim stał i kazał jeść. Jak już urodzę, to zaprowadzę go do koleżanki na badania, będę spokojniejsza. Póki co nie panikuję, bo mój mąż swego czasu przy wzroście 175 cm, ważył 49 kg, więc genetyczne uwarunkowania do bycia małym i chudym ma.

Fakt, dziewczyny to jest niepodważalna prawda, że czas szybko leci, a najbardziej widać to po dzieciach.

Ja też byłam taka wysoka i chuda swego czasu, moja mama się martwila i nawet do dietetyka po tabletki na apetyt poszła bo ja po prostu nie jadłam. Minęło trochę czasu i wszystko sie unormowalo, ale długi czas wygladalam jakby mnie ktoś glodzil.

A coś Ty oni przez te 17 dni próbowali wywołać porod ale młody się nie dał :smiley:

Aa haha no ok :smiley: myslalam, ze tak sobie czekali i czekali :wink:

Mnie też nie raz uciskalo i bolalo w prawym górnym rogu ale z dzieckiem wszystko wporzadku musiało albo źle się obrócić i mi to przeszkadzało albo po prostu jakoś coś mi tam dokuczalo

Aisa dobrze temu było u mamusi w brzuszku:-)

A jak wiecie jak mi podawali oksytocyne to czułam jakby się trzymał żeber :smiley: normalnie dziwne uczucie było ale nie działała na mnie :slight_smile: zmarnowali dobre dwadzieścia parę dawek :stuck_out_tongue:

Bo oksytocyna nie zawsze przynosi zamierzonych efektów i akcja porodowa się nie rozpoczyna.