Silje nie jesteśmy gorsze, głupsze, ale może po prostu teraz można już w inny i lepszy sposób zagęścić mleko. Teraz jest to na pewno zdrowsze. A jeśli coś jest złe to wcale nie musi się to odbić na naszym zdrowiu od razu. Możliwe, że dopiero za kilkanaście lat pojawią się jakieś problemy, choć wcale nie muszą.
No ja słuchajcie mam koleżankę której córa jest rok młodsza od mojej i okazało się w pewnym momencie że jej córa ma skazę białkową więc ona zamiast wprowadzić jej mm dla dzieci ze skazą od razu wprowadziła jej mleko kozie. Mała miała chyba 3 miesiące. Koleżanka nigdy nawet chyba nie kupiła jej typowego mleka dla dziecka.
Zawsze zakupuję odpowiednie do ,wieku dziecka,
Fakt zdarzyło sie karmic dziecko lezace płasko na pleckach ale od dawna zmieniłam pozycje
Ja nie kamie mm tylko piersia , ale wydaje mi sie , ze atmosfera przy karmieniu, odp smoczek , odp dziurka od smoczka i przede wszystkim mieszanka sa to dosc wazne czynniki by moze zmniejszyc ryzyko bólu brzuszka u dziecka.
Przyznaję się bez bicia,że w nocy często karmię dziecko na płasko. Ale on leży na małej podusi i całkiem na płasko nie jest. I zaczęłam robić tak jak już był większy,bo jak był malutki to bym się nie odważyła a po za tym kontroluję sytuację
Dziurki w smoczku nigdy sama nie powiększałam,tylko zmieniam smoczek.
To zagęszczanie mąką wszystko tłumaczy czemu niektóre nasze mamy,ciocie i teściowe polecają młodym mamą w 2 miesiącu życia zagęszczać mleko kleikiem " bo lepiej będzie spało " i 'Bo się nie najada"
Doznałam tego na własnej skórze…
Przestawienie się z karmienia piersią na karmienie butelką to dość trudny proces pełen prób i błędów. Wymaga ono rozwinięcia indywidualnej techniki, dostosowanej do potrzeb twojego dziecka. Oto pomyłki, których należy się wystrzegać, by maluch zachował dobre samopoczucie.
Odpowiednia butelka
Złe proporcje
Zbyt duży otwór w smoczku
Podgrzewanie odciągniętego pokarmu w mikrofalówce
Pozwolenie dziecku na samodzielne jedzenie
Karmienie „na siłę”
Zachęcanie dziecka do zjedzenia całej przygotowanej porcji
Przyznaję się, bez bicia! karmię Małą na płasko, oczywiście wszystko pod kontrolą
Od pewnego czasu Mała nie chce być karmiona na rękach, musi leżeć i wtedy jest ok. Jak dla mnie baardzo dziwne, ale jak chce tak ma
Nie zdarzyło mi się powiększyć dziurki, od początku karmienia mm, smoczek miał numerek 1, ale jak zmieniliśmy mleko na bardziej zagęszczone to mleko słabo leciało z 1 i Mała się denerwowała, więc zmieniłam na 2, było ok, ale po pewnym czasie coś jej się odwidziało i bardzo szybko łykała to mleko i się denerwowała, więc znowu na 1 przeszliśmy
Podajemy jej mleko odpowiednie do wieku, proporcje tak jak zalecają na opakowaniu, nic nie zmieniamy, woda oczywiście przegotowana, no i przygotowanie na zapas się nie zdarza, chociaż nie powiem, i też nie bijcie, zdarza się przygotować mleko, a okazuje się, że Mała jednak nie jest głodna
(ciężko wyczuć jej głód, mam nadzieję, że jeszcze trochę i będę w tym mistrzynią
) Co do przekarmiania, to u nas nie ma mowy o czymś takim, bo jak dla mnie to Mała je nawet za mało! Ale widocznie jej to odpowiada, zobaczymy jak pójdziemy na kontrolę do przychodni czy przybiera prawidłowo ![]()
Roxi133: również spotkałam się z powiedzeniem: nagotuję jej kaszki manny i do mleka dorzucę, to będzie spała całą noc
haha, autor słów: moja mama
Ale Małej nie potrzeba było kaszki manny, wypija koło 20-21 120 ml, czasem nawet tylko 90 i śpi do 5-6
(Maleństwo zaledwie 3 miesiące)
U mnie problem jest od początku. Moja Nikola pije z butelki od kiedy skończyła 2 miesiące. Niestety ciągle ulewa jej się tu i tam przy karmieniu i karmię ją tylko na leżąco w łóżeczku, bo w innych pozycjach się krztusi ![]()
My też szybko przeszliśmy na MM, z początku ulewało jej się jak podawałam Bebiko, później zmieniliśmy na Milasan (niemieckie mleko) i problemy z ulewaniem się skończyły. Może nie koniecznie po zmianie mleka… Przede wszystkim dbam o to, żeby jej się dobrze odbiło po jedzeniu
Ale przy ulewaniu mówią też, że układ pokarmowy jest niedojrzały, więc trzeba cierpliwie czekać
W pierwszych tygodniach to karmiliśmy ją tylko na rękach, bo inaczej nie umiała, krztusiła się i takie tam ![]()
jeszcze podaję pierś ale i czasami jest butelka - świetnie radzi sobie córcia z niekapkiem kupionym na 6-7 miesięcy nie wylewa się zawartość i pije soki na spacerach gdy jest upał i nie bardzo pasuje pierś wyciągać… sporo już podaję łyżeczką jednak z mlekiem i kaszkami u mnie rzadkość i wtedy zależnie od sytuacji leży na płasko czy na poduszkach u mamy - pokazała mi jak to kiedyś karmiło się niemowlaki - próbowałam tzw. melki czyli mleko z mąką i grysik na mleku a także mleko z budyniem albo z żółtkiem … fajna poglądowa lekcja jak to kiedyś mnie tam smakowały te 'butelki" córcia łyżeczką też degustowała najbardziej grysik na rosole smakował ;-)=
…ps. ja byłam trzecia - mój brat był 4 dzieckiem mamy i mnie dawano wózek abym szła na spacer - słabo pamiętam ale była butelka w razie gdyby zgłodniał - w wózku leżał i podawałam butelkę! -
ja mm przygotowuje tylko na wodzie źródlanej, musi to być koniecznie woda z tesco, 5 litrowa taka najtańsza. po ugotowaniu nie ma żadnego osadu i co najważniejsze Kacpra brzuch nie boli.wcześniej patrzyłam na to żeby np polecał ją instytut, ale jak ugotowałam to masakrycznie sie kamień osadzał i Kacper był marudny. w tej wodzie też wygotowuje butelki bo wtedy nie ma na nich tego białego osadu.
Owszem, karmienie butelką nie jest trudne, niemniej jednak po przeczytaniu tytułu wątku muszę przyznać, iż delikatnie się speszyłam, ponieważ pomyślałam, że zapewne owych błędów wykonuję całą masę.
Na szczęście po przeczytaniu artykułu, prawda okazała się zupełnie inna.
Jak wiadomo, nie wykonuję wszystkiego idealnie, ale z trzech nieprawidłowości, które towarzyszyły mi podczas karmienia mlekiem modyfikowanym, pozostały mi już dwie.
Otóż kiedy synek był malutki, dosyć często zasypiał przy butli, a od kilku miesięcy taka sytuacja nie ma już miejsca.
Natomiast od zawsze używamy wody z kranu. Co prawda jest przefiltrowana, przegotowana, a przede wszystkim przebadana oraz oficjalnie potwierdzona, że z naszego miasta nadaje się bezpośrednio do picia, ale nie jest nisko mineralizowaną wodą mineralną.
Drugi błąd jaki popełniam to lekkie przekarmianie dziecka. Według artykułu, siedmiomiesięczne niemowlę powinno zjadać 180-200 ml. 4 razy dziennie, a mój syn je 4 razy 210 ml. Chociaż przyznam, iż producent mleka Bebilon 2 zaleca, aby maluszek jadał 210 ml. 3 razy dziennie. Tak czy inaczej, synek zawsze lubił więcej zjeść i tak mu już zostało.
Nie ma osób doskonałych, każdy popełnia jakieś przewinienia, ale ważne, aby starać się ich unikać.
My w sumie też te dwa przewinienia mamy na koncie. Mianowice używanie wody z kranu, aczkolwiek mamy bardzo dobrą wodę, nadającą się do picia. Początkowo używaliśmy wody butelkowej, ale z czasem uznaliśmy, że tak lepiej. Żadnych osadów na czajniku nie ma, i wydaje się lepsza w smaku. Jadą do rodziny, gdzie woda gorsza, używaliśmy jednak butelkowanej wody. A po drugie to zasypianie z butlą. Fakt, że jak zayspiał, to butelka po opróżnieniu szybko była wyjmowana z ust. Zdarzało się karmić na śpiocha. Więcej błędów nie było.
Małgorzata, mój syn też jak był mały to zasypiał przy butli, ale to dlatego że po prostu tylko ciągle spał a budził się jedynie jak był głodny. tylko butle dokładałam i juz spał, teraz to się zmieniło i nie zasypia z butlą.
a co do wody, to nie używam z kranu bo u mnie woda jest bardzo twarda i sporo w niej kamienia, a on moze powodować bóle brzuszka. wole nie ryzykować i kupować.
a co do przekarmiania to mnie pilnowała pediatra, wyznaczała ile może jeść i czy dobrze przybiera i zawsze jadł mniej niż napisane było na opakowaniu. mimo że mniej wcinał to i tak bardzo ładnie przybierał. Pediatra mówiła mi, że skoro ładnie przybiera to nie ma potrzeby dawać więcej bo się żołądek rozepcha, ![]()
i zgadzam się, że nikt nie jest idealny i każdy popełnia błędy. Moim zdaniem trzeba umieć przyznać się do tych błędów i starać się je naprawić i unikać ![]()
Nie da się uniknąć zasypiania dziecka przy butli, szczególnie kiedy dziecko od urodzenia jest na mm. take maleństwa śpią praktycznie cały czas
Co do przekarmiania, to u mnie w rodzinie jest taki przypadek. Dziecko karmione jest mm co godzinę. Tak się mały nauczyl i woła z zegarkiem w ręku co godzinę o mleko…
mojego małego to w szpitalu nauczyli co 3 godziny i tak mu zostało. ale też mam w rodzinie przypadek gdzie dziecko jadło jako dziecko co godz, lub nawet co pół godziny… zwariować można. niby mm też się karmi na żądanie ale uważam że jakiś czas powinien upłynąc aby to mleko mogło się na spokojnie strawić…
to wina rodziców głównie bo powinni dziecko oduczyć od tego. Może z początku byłby płacz ale to przecież na logikę niezdrowe jest ciągle karmienie mm bo sa dzieci które po prostu lubia sobie possać pełną butlę i wcale głodne nie są. Mój tak miał ale szybko go oduczyłam bo najchętniej to by z butlą zasypiał i nie dałby sobie zabrac.
magicznypazur oj nie wszystkie maleńkie dzieci śpią cały czas. Mój syn prawie wcale nie spał. Wyjątkiem nie jest, bo bodajże córcia maleenkiej17 też za snem nie przepadała, więc nie do końca jest tak jak piszesz.
Mimo wszystko przy butelce zasypiać uwielbiał. ![]()
Zostałam wspomniana, także się odezwę ![]()
Mała od początku przesypiała mi całe noce, ostatni posiłek 20-21, tak jak pisałam
Jednak teraz się przestawiła od miesiąca, półtorej i je po kąpieli (19-20), przed 24 lub koło 1-2 w nocy, później 4-5, także teraz mam za swoje, jak ją tak chwaliłam, że ładnie przesypia noce
Myślę, że może jak przejdziemy na mleko następne (2), to się coś zmieni, bo może będzie bardziej ją “zapychało” ![]()
Maleenka17 chodziło mi raczej o dni, ale nie pamiętam czy to Twoja córeczka taki łobuz jak mój syn, że nie chciała wcale spać w dzień czy kogoś innego. ![]()
Tak czy inaczej to mało istotne, bo nie taki temat wątku. ![]()
Życzę spokojniejszych nocy. ![]()