Atrakcje do ogrodu

OOOO bańki też super pomysł

A masz trampolinę taka z siatka dookoła? 

U mojej siostrzenicy jest trampolina taka z siatką i się sprawdza, to fakt :) tylko trzeba ją dobrze zabezpieczyć bo jak był silny wiatr to trampolina fruwała :D 

@Monia. 92 tak, moje mają rekawki bo mamy dość duży basen, ale mamy też koło z na nózki ;)

Z trampolina bywa różnie, u mojej kolezanki przez pierwsze kilka pierwszych dni był szał a później juz się dzieciom znudziła i tylko stała i zajmowała pół ogrodu. I to prawda, przy silnych wiatrach trampoliny latają, potrafią nawet nad płotem czy siatka przelecieć do sąsiada 

A czy trampolina jest bezpieczna na bioderka dla małych dzieci.

U mnie sąsiedzi mieli i tak jak mówisz, na początku non stop na niej skakały, a po jakimś czasie cisza.. potem ją sprzedali, bo tylko miejsce zajmowała i nie raz u nas na ogrodzie wylądowała. 

Moi sąsiedzi mają dzieci ale jest tylko trampolina bez tej siatki dookoła także ja tam bym się bała i nie pozwoliła na nic takiego 

Dużo nie potrzeba żeby dziecko wylecialo poza nią. Nawet starsze może zrobić sobie krzywdę. To już skrajna nieodpowiedzialnosc. 

Nawet osoba dorosła mogłaby wypaść poza taką trampolinę.. Ja bym nie ryzykowała z taką 

No ja nigdy nie zwróciłam uwagi, teraz nie widzę tej trampoliny ale mają jeszcze taki ogródek za drzewami ja tam nie chodzę także nie widzę czy ona tam stoi ale to jest bardzo prawdopodobne. 

Ja bym swojego dziecka nie puściła na takie coś 

Ja a też bym się bała jednak z siatką bezpiecznie bo zasunie się tam dziecko i wiemy że nie wypadnie 

Tymbardziej, że dzieci mimo wszystko mają głupie pomysły i nie wiadomo na co wpadną 

Wiecie co ja robiłam jak byłam mała? Wylewałam kompot na podłogę i ślizgałam się wśród wiśni haha 

O kurcze tego jeszcze nie było haha 

Gdybym ja coś takiego odwaliła to bym chyba na dupie przez tydzień nie usiadła hahah moi rodzice dosc surowo nas wychowywali i nawet bym nie wpadła na taki pomysł :D

U mnie w sumie podobnie, bo tata z wojska  więc nawet skok do kałuży w deszczu był ryzykowny, bo co to przecież za zachowanie ... ale wiadomo ubaw byl 

Haha. Zbierałam ślimaki, żaby 

Byłam jak facet normalnie grałam w nogę 

U mnie corka spokojna byla ale jak hyla malutka to pamietam dziwne spojrzenia jak było ciepło a ja pozwalałam jej q kałużach Solec kiedys z tej radości usiadła w kałuży  ale cos sie wielkiego stało dupka tylko mokra była;)

A jak z 1 KL wracała to do tej pory wspomina dzien jak byka ulewa i były chodniki pozalewane  a mama pozwoliła jej w kapciach zdolnych wracać  i biegala po tym błocie;) ale wtedy każdy na nią patrzyl i na jej radość;) przyznam ze i młodzież chyba miala ochote no ale nie wypadało;) 

Takie właśnie chwilę najlepiej się pamieta ;)a ze brudne zachlapane no coz upierze się i albo się spierze albo nie ale w pamięci zapadnie na długo;) 

Oj tak coś w tych kałużach było, bo ja też doskonale pamiętam jak się udało mamę namówić na chlapanie w kałuzy :)