Witam.
Balonika używam od 14 dni czyli od końca 36tc z dwoma dniami przerwy. Jeden dziń przerwy wynikał z mojego lenistwa,ale drugi był spowodowany krwawieniem tzn. ślady krwi pojawiły się na baloniku i zaraz po przetarciu okolic intymnych.Zaraz potem krwawienie ustało po sprawdzeniu " w środku" na palcu krwi nie było. Po dniu przerwy miałam wizytę, ginekolog nie stwierdził żadnych nieprawidłowości (połowa 38tc, jednak to pan w średnim wieku i jak go kiedyś pytałam o aniiball to nie wiedział o czym do niego mówię) po powrocie do domu wróciłam do ćwiczeń i znowu krew… fakt,że po chwili krwawienie ustało(krewi nie było na baloniku ani wargach sromowych),ale zastanawiam się czy jeśli krwawienie ustało nie ma jakiś dolegliwości bólowch to konieczne jest zaniechanie ćwiczeń???Dochodzę do 27-28 cm i bardzo chcę dojść do wymarzonych 30-tu,ale nie chcę zrobić sobie krzywdy… Czy ktoś tak miał,że w trakcie ćwiczeń pojawiało się krwawienie mimo to ćwiczenia były kontynuowane i wszystko było ok?
Odzywam się w końcu i ja
Urodziłam 7.01, poród od odejścia wód 12 h, na poczatku kazali mi leżec, przez 7h rozwarcie na 1 palec , a skurcze juz regularne i bardzo bolesne. Dopiero gdy przyszła nowa zmiana o 7, położna pozwoliła mi chodzic, siedziec na pilce i wszystko ruszylo,. Dodatkowo pomasowała mi szyjkę. Skurcze parte 10 min. Niestety ż balonem doszłam.do 26 cm i nie udało się uniknąć nacięcia krocza, mimo ze dzidziuś był mały, 3200 i 34 cm glówka.Mam 4 szwy. Nie żałuję, że probowałam
może następnym razem się uda. Ogólnie wyobrażałam sobie, że poród będzie lżejszy
A tu bóle nie do opisania, oczywiście prosiłam o znieczulenie , ale nie było wolnego anestezjologa
Powodzenia dziewczyny. ![]()
Snobka dzięki za pokrzepiający wpis
od razu bardziej chce się ćwiczyć…![]()
Klaudia gratulacje dzidziusia! Jestem pewna, ze i te 26cm coś na pewno dały, mimo, ze było cięcie;) a jak połóg?
M.mercik w instrukcji jest napisane, ze krwawienia mogą występować i jeśli są delikatne i ustępują zaraz po ćwiczeniach to nie jest to nic groźnego i można ćwiczyć. Jak czytalam fora na temat baloników to mnóstwo dziewczyn miało z tym problem
Mi dzisiaj pukło 29,7:) ćwiczę na spokojnie co drugi dzień, może jutro jak się zmotywuje to dojdę do okrągłych 30 dla spokoju ducha ale i tak jestem już mega zadowolona
co prawda główka zapowiada się mega… i wątpię, ze uda mi się ominąć cięcie ale może przynajmniej dzięki temu nie pęknę na 4 strony świata i szwów będzie mniej ![]()
Elcia i jak udało Ci się pokonać 25??
Asia wczoraj udało się 28 choć było ciężko, ale wiem ze warto więc zaciskam zęby :/a Ty jak masz 29,7 to nie chce słyszeć ze Cię nacinali ;)masujesz jeszcze krocze ? Ja w pierwszej ciąży masowałam i myślę że też to dużo dało, teraz nie mam już mocy bo cwicze bardzo późno i padam po ćwiczeniach. Na kiedy masz termin ? Wymiarami dziecka z usg się nie przejmuj bo to loteria;)
Wlsnie do masowania nie udało mi się zmotywować… szczególnie dlatego, ze mam ogromny brzuch i mega ciężko jest mi się tam dostac palcami :o trochę teraz żałuje, może mogłam męża zaangażować ale tak szybko ten czas przeleciał… olejek wezmę ze sobą na porodówkę bo podobno czasami położne masują podczas pierwszej fazy, może akurat trafie na taka ![]()
Wiem właśnie, ze to usg to takie na dwoje babka wróżyła, ale gin nie mogła zmierzyć główki bo cały czas rozmiar wychodził poza skalę… wiec się jednak trochę przeraziłam
ale lekarka pocieszyła mnie, ze nie tylko obwód robi tu znaczenie ale tez to jak podatna jest główka na to zgniatanie, ze jedne ładnie się schodzą a drugie są twardsze… no zobaczymy ![]()
Cieszę się, ze udało Ci się pójść dalej
nie ma tez co się spinać tylko powoli iść do przodu.
Termin mam na 24 czyli najbliższy czwartek ![]()
Udało się ufff przebrnełam przez wydawało się niemożliwą do sforsowania granicę 28 cm co prawda jest to niecałe 29 cm,ale jest progres i krwawienie ustało
Joanna.L również czytałam fora, ale na info o którym piszesz nie trafiłam…no nic najważniejsze,że jest ok! muszę przynać,że info z instrukcji,że idealny do osiągnięcia obwód to 28-30 cm już w ogóle poprawił mi humor! Najważniejsze to się nie poddawać, dla mnie przeszkodą wydawało się nie do przeskoczenia było najpierw 25 potem 28 cm ale stwierdziłam, że się nie poddam nawet jeśli się nie uda dotrzeć do 30 cm to przynajmniej nie będę zarzucała sobie,że nie próbowałam! No i tylko ćwiczenie czyni mistrza także tennnnn… spinam pośladki i się nie poddaję !
Joanna.L 29,7 cm -super, zazdroszczę! ja mam termin na 23 ![]()
Kurczę a mi cały czas przewijały się informacje o tych krwawieniach, widocznie tak trafiałam akurat
mi się nie zdarzyło na szczęście ale z tego co czytałam to nie ma się czym martwić ogólnie. Chyba ze jest obfite lub długo się utrzymuje.
M.Mercik zobaczysz ze zanim się zorientujesz to będziesz mieć już 30 na centymetrze
ja tez się mega cieszę, ze udało się dojść do tej granicy. Nie mam parcia na obwody typu 32-36 jak czasami czytam na innych forach
stwierdziłam, ze nie bez powodu producent zaleca 28-30 a wole powoli i po trochę niż się zniechęcić. W sumie ćwiczę co drugi dzień… bałam się, ze nie zdążę ale zostało 6 dni do terminu, myśle ze poćwiczę jeszcze z 2-3 razy i zobaczymy ile będzie finalnie
nawet jeśli mnie natną to nie żałuje ani chwili, dużo mniej się teraz boje porodu… i wiem mniej więcej jak oddychać…
chociaż nie powiem, w pewnej chwili ciężko było się zmusić do ćwiczeń i mega mi się nie chciało. Tez tak miałyście?? Ale szkoda mi było tego co już usiągnelam i jechałam dalej.
Mercik ciekawe która pierwsza urodzi ;)) bo termin prawie ze ten sam. Nic się u Ciebie nie zapowiada?![]()
Joanna.L dziś w nocy mi się śniło, że wody mi odeszły już prawie szarpałam męża, ale kapłam się że to był tylko sen :D:D:D
Dla mnie najgorsze było pierwszych kilka dni ćwiczeń , chyba za szybko chciałam osiągać większy obwód pojawiał się spory dyskomfort . Teraz zaczynam ćwiczenie od małych ok 15-18 cm obwodów i po kilka razy ćwiczę mięśnie kegla i wypycham/wyuszczam balonik potem dokładam "pompnięcia :)) i zauważyłam,że dzięki temu łatwiej jest wypchnąć ten obwód pow.25 cm. Na ćwiczenia przeznaczam od godziny do nawet półtorej jak dobrze mi idzie.
Cześć dziewczyny ja juz po. Dzisiaj o 8 sie urodził drugi synek. Znowu bez nacięcia a doszłam tylko raz do 28. Dużo daje połóżna która ma chęci żeby ratować krocze.także proście je o to i tylko takich wam życzę !
elcia_aa GRATULUJĘ :* !!!
Mercik mi tez się raz śniło ze rodzę, jak się obudziłam to czułam wielkie rozczarowanie, ze jednak nie ![]()
Ja na początku dość długo ćwiczę mięśnie, potem jak wypycham to dodaje pompkę przy samym ujściu pochwy, chwile czekam żeby się rozciągnęła i wtedy dopiero wypycham do końca.
Elcia gratulacje! Zazdroszczę bardzo
to prawda, położna to polowe sukcesu… ja dzisiaj próbuje coś wywołać ale słabo mi to idzie szczerze mówiąc
Aaa i co mogę jeszcze dodac- również jak pare dziewczyn wcześniej mialan problem z trzymaniem ud przy skurczach partych- polega to na tym ze lezy się na plecach i położna każe przyciągnąć na szeroko kolana do klatki piersiowej i przeć. Szkoda ze nikt wcześniej nie pokazywał tego w szkole rodzenia, bo po parunastu godzinach porodu ciężko jest ogarnąć tyle rzeczy naraz- parcie, trzymanie ud i jeszcze oddech
Dziewczyny, wczoraj o godzinie 20, po ponad 21h od odejścia wód i wywoływania skurczy i rozwarcia urodziła się moja córeczka
niestety z powodu braku akcji porodowej i już ogólnego wymeczenia materiału czyli mnie
przez cesarskie cięcie… bywa i tak. Ale ćwiczeń z aniballem nie zaluje, pomogły mi w rozluźnianiu się podczas badania szyjki, co było bardzo bolesne bo szyjkę miałam daleko i nie mogli się do niej dostac
mam nadzieje ze moje mięśnie dna macicy tez będą dzięki niemu w dobrym stanie. Trzymam za Was mocno kciuki!
Joanna.L Gratuluję :* ja nadal w dwupaku … na 23,01 miałam termin z usg na 30,01 mam z okresu, mój lekarz nastawiał mnie na ten 23,ale młodemu się chyba nie spieszy :)z balonikiem doszłam do 31cm także metoda żeby się nie spinać i momo kilkudniowych problemów z przeforsowaniem niektórych obwodów ćwiczyć nadal jest dobra ![]()
Mercik trzymam mocno kciuki! Oby Ci się udało
po cc nie jest kolorowo… bardzo żałuje ze jednak nie udało się naturalnie ale cóż zrobić… wiec mocno trzymam kciuki!
Asia, gratuluję ! Szkoda ze nie było dane Ci sprawdzić skuteczności balonika ale jak mus to mus. Życzę szybkiego powrotu do formy!
Elcia, ja tez żałuje
ale bezpieczeństwo najważniejsze. Dziekuje bardzo :*
Czesc, my już po!
U nas skończyło się cięciem, wiec bezpośredniego dzialania nie było dane mi sprawdzić. Na pewno nie żałuję ani minuty poświęconej na ćwiczenia. Po pierwsze, w ciąży i na porodowce miałam dużo spokoju i nie blokowała mnie świadomość, ze muszę „wypchnąć dziecko”. Taki spokój ducha jest na miarę złota
Zapraszam Was na konkurs
https://atrakcyjne-wakacje-z-dzieckiem.blogspot.com/2019/01/konkurs-z-canpol.html?m=1